Z wizytą w Soplicowe: Śniadanie u Sędziego
Co, Pan Tadeusz ? O nie, lektura szkolna! Aaaaa! Mam nadzieję, że to nie była Wasza pierwsza reakcja na tytuł tego wpisu. Moje podejście do lektur szkolnych zawsze było takie, że jeśli coś znalazło się w kanonie, to pewnie warto przynajmniej dać temu dziełu szansę. Akurat w przypadku Pana Tadeusza nie żałowałem. Zresztą z samego poematu widać, że Mickiewicz napisał go między innymi po to, żeby zrobić sobie jaja z lektur, którymi jego samego katowano w szkole. A miał przy tym na tyle dystansu do samego siebie, że sparodiował w Panu Tadeuszu nawet swoje własne Dziady . Opowieść Tadeusza Soplicy Mal. Jan Czesław Moniuszko (1899) Źródło: Wikimedia Commons Każdy, kto zdał maturę w Polsce, wie jednak, że Pan Tadeusz jest nie tylko dość zabawnym poematem heroikomicznym, ale też wyrazem tęsknoty za utraconą ojczyzną i obrazem codziennego życia cywilizacji polsko-litewskiej na krótko przed tym, jak ta cywilizacja przestała istnieć. A także, co nie jest b...